piątek, 03 kwiecień 2020
Hanf 1

3 sposoby na oczyszczanie wody w domu z trucizn

Pijesz wodę z plastikowych butelek? Robisz wielki błąd, którego konsekwencją jest zaburzenie gospodarki hormonalnej organizmu i otwarcie dróg inwazji dla pasożytów. Podpowiadamy, jak w prosty sposób oczyścić wodę w domu ze szkodliwych substancji.



Przechowywanie wody w plastikowych butelkach na pewno jest bardzo wygodne; ale jest też niezwykle niezdrowe. Powód jest prosty: polimer, z którego wykonane są butelki, jest źródłem wielu toksyn, w tym ksenoestrogenów. Potwierdzają to liczne badania naukowe. Od czasu, kiedy w 2010 r. pojawiła się pierwsza duża publikacja na temat szkodliwości zdrowotnej PET, wykonano dostatecznie wiele badań, których wyniki nie pozostawiają wątpliwości, że polimer uwalnia do kontaktującej się z nim wody wiele szkodliwych składników.



PET i ksenoestrogeny


PET to skrót od politereftalanu etylenu. To termoplastyczny polimer, który jest obecnie w powszechnym wykorzystaniu – nie tylko jako materiał na butelki plastikowe. Niemniej, z uwagi na to, że jest szeroko stosowany jako surowiec do wytwarzania butelek, w których przechowywana jest woda pitna, stał się poważnym zagrożeniem dla zdrowia całych społeczeństw.
Butelki wykonane z PET uwalniają bowiem między innymi bisfenol A i B – związki zaliczane do ksenoestrogenów.
Ksenoestrogeny to substancje, które mogą poważnie zakłócić działanie całego układu hormonalnego – na kilka sposobów:

- naśladując działania naturalnych endogennych estrogenów (czyli tych, które są wytwarzane przez organizm);

- działając antagonistycznie do naturalnych estrogenów – i to pomimo tego, że budowa ksenoestrogenów jest uderzająco podobna do naturalnych estrogenów;

- zakłócając metabolizm i powstawanie estrogenów naturalnych;

- zaburza wytwarzanie i działanie receptorów estrogenowych.

Kiedy ksenoestrogeny przedostają się z butelki PET do wody, którą później się wypija, stają się przyczyną licznych problemów zdrowotnych, gdyż między innymi:

- zakłócają pracę przysadki mózgowej;

- zaburzają płodność;

- obniżają libido i poziom testosteronu;

- przyczyniają się do powstawania nowotworów mózgu, płuc, trzustki;

- u kobiet powodują otyłość (przez zakłócenie gospodarki lipidowej), mięśniaki macicy, policystyczne jajniki, endometriozę.



Inne toksyny uwalniane przez butelki PET


Poza ksenostrogenami plastikowe butelki są ponadto źródłem wielu innych szkodliwych dla zdrowia składników. W wodzie przechowywanej w butelce PET mogą znajdować się też:

- ftalany, które dodawane są do polimeru w celu utrzymania jego plastyczności – mogą powodować astmę;

- antymon, który służy jako katalizator podczas produkcji butelek – negatywnie wpływa na serce, układ, krążenia i układ oddechowy, działa też jako czynnik hepatotoksyczny;

- aldehyd mrówkowy, czyli formaldehyd – w najlepszym wypadku może powodować objawy podobne do kaca, mdłości i znużenie, a w najgorszym – odpowiedzialny jest za nowotwory wątroby i układu    pokarmowego (szczególnie jelita grubego); wyjątkowo dużo uwalnia się go, kiedy jest ciepło;

- aldehyd octowy – wywołuje mdłości, bóle głowy, osłabienie, nowotwory;

- rozpuszczalniki, takie jak np.: alkohol izopropylowy (który jako tańszy od etanolu, jest używany do mycia butelek), metanol, benzol, czterochlorek węgla.


Butelki PET i pasożyty


Trucizny, które uwalniane są z butelek PET, powodują uszkodzenia błon komórkowych. W ten sposób organizm staje się bardziej podatny na różnego rodzaju zakażenia, w tym na zainfekowanie pasożytami, które mogą osiedlać się w narządach normalnie dla nich niedostępnych lub bardzo trudno dostępnych. Przykładu dostarcza przywra jelitowa Fasciolopsis buski. To robak płaski, w którego cyklu życiowym wyróżnia się sześć stadiów rozwoju: jajeczko, miracidium, redię, cerkarię, metacerkarię i postać dorosłą. Przywra ta normalnie pasożytuje w jelicie cienkim. Jeśli w organizmie błony komórkowe są uszkodzone przez toksyny z butelek PET, przywra może zagnieździć się w innych narządach. Pasożyt może ulokować się w:

- grasicy, powodując spadek odporności;

- mózgu – stwarzając poważne zagrożenie życia;

- macicy – skutkiem będą cysty, torbiele, a nawet endometrioza;

- wątrobie lub trzustce – powodując stopniowe uszkodzenie tych narządów, które może prowadzić do ich niewydolności.



3 proste sposoby na energetyzowanie i oczyszczenie wody w domu



1. Oczyszczenie z wykorzystaniem szungitu

Szungit jest minerałem, który może zawierać od 20 do ok. 95% węgla. Jego najważniejszą zaletą jest niezwykła budowa fulerenowa. Fulereny to cząsteczki, które składają się z parzystej liczby atomów węgla – od 20 do około 1500 i tworzą puste struktury przypominające piłkę do futbolu. To właśnie wewnątrz fulerenów w szungicie zatrzymywane są toksyczne zanieczyszczenia znajdujące się w wodzie.


Sposób wykonania:

Do 3 litrów wody przelanych do szklanego naczynia należy dodać 150 gramów dobrej jakości nowego szungitu. Naczynie przykryć i odstawić na 3 dni. Po tym czasie wodę zlać do szklanych naczyń i używać na potrzeby spożywcze. Szungit natomiast należy ponownie zalać 3 litrami wody, ale już na 3 godziny. Po tym czasie mamy kolejną porcję wodę gotowej do spożycia, a szungit ponownie zalewamy kolejną porcją 3 litrów wody. Po tygodniu użytkowania szungit trzeba oczyścić. W tym celu należy kawałki minerału wyłożyć na talerzyk, posypać solą kłodawską, zwilżyć i szczotką wyszorować powierzchnię każdego kawałka, usuwając ten sposób zanieczyszczenia. Następnie szungit przepłukać i można wykorzystywać przez kolejny tydzień. Po czterech miesiącach użytkowania stary szungit wyrzucamy (np. do ogrodu) i wymieniamy na nową porcję, powtarzając opisany schemat wykorzystania.

2. Energetyzowanie z wykorzystaniem kryształu górskiego

Kryształ górki nie oczyszcza wody tak, jak szungit, ale ją energetyzuje.


Sposób wykonania:

Czysty, wymyty i dokładnie wypłukany kryształ górski wkładamy do szklanego naczynia z wodą przeznaczoną do celów spożywczych. Naczynie przykrywamy i odstawiamy na kilka godzin. Po w tym czasie woda jest gotowa do użytku. Zaletą kryształu jest to, że nie trzeba go wymieniać co jakiś czas – wystarczy na całe życie.



3. Energetyzowanie z wykorzystaniem czarnego krzemienia

Czarny krzemień, podobnie, jak kryształ górski, energetyzuje wodę.


Sposób wykonania:

Po porządnym umyciu porcję czarnego krzemienia umieszczamy w szklanym dzbanku z wodą przeznaczoną do celów spożywczych. Po 3 godzinach woda jest gotowa do użycia. Krzemień należy od czasu do czasu płukać wodą z solą kłodawską. Nie trzeba go wymieniać na nową porcję – wystarczy na całe życie.

Każdy artykuł pisany jest z intencją niesienia pomocy tym którzy tracą nadzieję. Zajmujemy się tematyką, która odkrywa to, co potrzeba, aby ludzie odzyskali zdrowie, radość i nadzieję w dobro i miłość, która płynie z drugiego człowieka.