czwartek, 21 styczeń 2021
Hanf 1

All Categories

Kwasy omega-3 na problemy z sercem

 

Problemy z sercem – najczęściej mogą je powodować nieprawidłowe ciśnienie krwi lub miażdżyca. Dieta oraz aktywność fizyczna to klucze do zapobiegania chorobom serca. Fundamentalne znaczenie ma jednak dieta – bogata w kwasy omega-3 i polifenole, ponieważ wykazują one silne działanie przeciwzapalne i likwidują istniejące już stany zapalne.

Dzięki temu unikamy problemów z sercem i innych chorób także.

Aby najważniejsza pompa w naszym ciele, czyli serce, mogła działać sprawnie przez całe życie, musi być odpowiednio dotleniona i odżywiona. Z kolei, aby w ciągle zapracowanych komórkach mięśnia sercowego mogło sprawnie dochodzić do przyjmowania tlenu i oddawania dwutlenku węgla oraz przetwarzania związków dostarczających energii, komórki te muszą mieć sprawną swoją infrastrukturę wewnętrzną i szczelne błony biologiczne – tę, która otacza całą komórkę, jak i błony otaczające organella znajdujące się w cytoplazmie komórkowej. Błony biologiczne tracą, niestety, swoje właściwości w wyniku aktywności wolnych rodników. Ponieważ neutralizacja nadreaktywnych rodników w organizmie zachodzi dzięki działaniu antyoksydantów, a struktura i właściwości błon komórkowych zależą od odpowiedniej ilości określonych związków lipidowych w organizmie, dlatego kluczem do zapobiegania problemom z sercem i chorobom krążenia, takim jak miażdżyca jest dieta. I to dieta bogata w kwasy omega- 3 (głównie) i polifenole.

 

Stany zapalne a problemy z sercem


Problemy z sercem często mają swoje pierwotne źródło w stanach zapalnych, które pojawiają się w naczyniach krwionośnych. Ponieważ naczynia te odpowiedzialne są za transport tlenu, dwutlenku węgla i składników pokarmowych, ich niedomagania doprowadzają do niedotlenienia i niedożywienia komórek sercowych. Zatem kiedy pojawiają się choroby układu krążenia, w konsekwencji zaczynają się problemy z sercem.

Stany zapalne w naczyniach krwionośnych to skutek odkładania się blaszki, która powoli, lecz konsekwentnie zwęża światło naczynia krwionośnego aż do jego zamknięcia. Blaszka ta to nic innego, jak nagromadzone na ściance naczynia krwionośnego śmieci. Może to być sterta przeciwciał, bakterii lub cholesterolowych złogów, które z uwagi na swoją specyficzną lepkość chętnie przyczepiają się do tworzącej się blaszki miażdżycowej i skutecznie ją powiększają. Blaszki w naczyniach nie powstają byle gdzie – pojawiają się w miejscach, w których doszło do uszkodzenia delikatnego śródbłonka wyściełającego wnętrze naczynia krwionośnego. Uszkodzenie to powstało natomiast w wyniku działania czynnika, który przez atakowanie wyściółki naczynia krwionośnego wywołał w tym miejscu stan zapalny.

Stany zapalne a dieta


Stany zapalne to rezultat aktywności czynników prozapalnych. Wiele z nich trafia do organizmu z pokarmem, a niektóre powstają podczas przemian metabolicznych w komórce. Wprawdzie z pokarmem wprowadzamy też do organizmu czynniki o działaniu przeciwzapalnym i antyoksydacyjnym, ale zbyt mała ilość tych składników w pożywieniu powoduje, że organizm nie poradzi sobie ani z usunięciem wolnych rodników, ani z naprawą szkód wyrządzonych przez te nadreaktywne cząstki. Nie poradzi sobie też z usunięciem opisanej wyżej górki śmieci w tętnicy, która powstała w miejscu uszkodzenia naczynia spowodowanym czynnikami prozapalnymi i nie zapobiegnie miażdżycy. Dieta musi być zatem bogata w czynniki przeciwzapalne i polifenole, aby chroniła naczynia krwionośne przed osadzaniem się złogów i mogła zapobiegać problemom z sercem.

 

Dieta bogata w kwasy omega-3, omega-6 i polifenole a problemy z sercem


Do najlepszych przeciwzapalnych składników pokarmowych zaliczamy kwasy omega-3 oraz liczne polifenole. Jednak kluczem do zdrowia jest zachowanie w diecie właściwej proporcji kwasów omega-3 do omega-6 i omega-9 a nie tylko sama obecność tych nienasyconych kwasów tłuszczowych w diecie. Pamiętajmy bowiem, że kwasy omega-3 działają przeciwzapalnie, natomiast omega-6 – prozapalnie (choć również są to kwasy potrzebne organizmowi). Kwasy omega-6 mogą być zagrożeniem dla zdrowia, jeśli jest ich zbyt dużo. Niestety, współcześnie nadmiar kwasów omega-6 jest powszechny, ponieważ głównym źródłem tej właśnie frakcji związków jest wysoko przetworzona żywność, po którą – niestety – wielu sięga każdego dnia. Najpopularniejsze źródła prozapalnych kwasów omega-6 to ciastka, margaryny, rafinowane oleje, dania gotowe kupowane w marketach czy fast foody.

Problem z nienasyconymi kwasami tłuszczowymi polega na tym, że są bardzo nietrwałe – na powietrzu szybko ulegają utlenieniu (jełczeją) i w takim stanie nie tylko nie pomagają w zachowaniu zdrowia układu krążenia, ale wręcz przeciwnie – same stają się źródłem czynników prozapalnych. Utlenianie to jest tak szybkie, że może do niego dojść, zanim organizm zdąży strawić pokarm i wykorzystać dobroczynny potencjał związków przeciwzapalnych należących do kwasów tłuszczowych. Z tego powodu nawet dieta bogata w kwasy omega-3 i omega-6, ale niewłaściwie skomponowana, może nie zaspokoić zapotrzebowania organizmu na te cenne dla zdrowia związki. Sytuacja zmienia się, jeśli nienasycone kwasy tłuszczowe przyjmowane są z polifenolami.

 

Dieta bogata w kwasy omega-3, omega-6 i polifenole wsparta suplementacją


W świecie natury trudno znaleźć produkt, który dostarczałby w idealnej, korzystnej dla zapobiegania problemom z sercem, proporcji kwasów omega-3 i omega-6, na dodatek połączonych z odpowiednią ilością polifenoli.

Z kolei suplementy diety, nawet jeśli zapewniają zdrową kombinację tych składników, to nie chronią ich przed utlenianiem. Kolejnym problemem jest fakt, że kwasy omega trafiają do krwiobiegu po  kilku godzinach od spożycia, natomiast omega-3 zaczynają działać w organizmie dopiero po 20 godz. od posiłku. Jeśli składniki te nie są chronione przed utlenianiem, po tak długim czasie od spożycia stają się zwykłym prozapalnym tłuszczem.

Sposób na naturalne zabezpieczenie kwasów omega przed jełczeniem istnieje – to stabilizacja polifenolami, niezwykle cennymi dla naszego zdrowia składnikami o działaniu antyoksydacyjnym.

Metodę ochrony kwasów omega przed utlenieniem (i jełczeniom) za pomocą polifenoli odkrył dr Paul Clayton – brytyjski specjalista farmakologii medycznej. To jeden z najlepszych na świecie znawców tematyki zdrowego żywienia, o którego kompetencjach i wiedzy świadczą ukończone z wyróżnieniem studia na Uniwersytecie w Edynburgu, doświadczenie zdobyte a stanowisku przewodniczącego Forum ds. Żywności i Zdrowia Królewskiego Towarzystwa Medycznego w Wielkiej Brytanii i członkostwo w Instytucie ds. Badań nad Żywnością, Mózgiem i Zachowaniem w Oxfordzie.

Na podstawie swoje odkrycia dotyczące stabilizacji kwasów omega-3 polifenolami, dr Paul Clayton opracował dla marki wywodzącej się z Norwegii, a obecnej już w wielu krajach świata, także w Polsce – ekskluzywną linię preparatów wspomagających zdrowie. Naturalna ochrona kwasów omega-3 w tych produktach  jest tak skuteczna, że te cenne dla zdrowia składniki diety zachowują swoją biologiczną aktywność nawet po wielu godzinach po spożyciu i przebywania w środowisku układu trawiennego. To bardzo ważna właściwość, jeśli weźmie się pod uwagę wspomnianą wyżej cechę kwasów omega-3: że zaczynają działać w organizmie dopiero po 20 godz. od spożycia.

 

Norweska firma  ma w swojej ofercie olejów omega stabilizowanych polifenolami także prawdziwy unikat: wersję dla osób bez woreczka żółciowego (po zabiegu usunięcia woreczka żółciowego).
Więcej na temat niezwykłych olejów od  dowiecie się u jednego z doradców klienta, Tomka  pod numerem tel. 512950100.

Warto zwrócić uwagę na ilość produktu w opakowaniu jednostkowym i jakość w relacji cenowej – to niezwykłe, że zdrowie może kosztować tak niewiele w przeliczeniu na dawkę dobową suplementu diety.

Na koniec tego wpisu warto jeszcze przytoczyć jedną bardzo ważną informację, która wielu z Was może pewnie zdumieć: jedna łyżka oleju omega-3 tej norweskiej firmy to ekwiwalent ilości tych kwasów zawartych w 2,5 kg tłustej ryby.

Przypominamy, że tłuste ryby są najlepszym źródłem kwasów omega-3. Idealnie – ryby żyjące dziko, zjadające algi. Algi to pierwotne źródło cennych kwasów omega-3 – wytwarzają te związki w swoich komórkach. Ryby hodowlane są źródłem kwasów omega-3 tylko wtedy, gdy karmiono je paszą wzbogaconą w te składniki – samodzielnie nie potrafią syntetyzować tych związków.


Dodatkowe informacje pod adresem:  Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

 

 

 

 

Każdy artykuł pisany jest z intencją niesienia pomocy tym którzy tracą nadzieję. Zajmujemy się tematyką, która odkrywa to, co potrzeba, aby ludzie odzyskali zdrowie, radość i nadzieję w dobro i miłość, która płynie z drugiego człowieka.